Horsemanship
Horemanship, jest terminem nowym, nie wiele ludzi go używa, jeszcze mniej wie, co on oznacza. Zacznę od tego, że nie używam akurat tego słowa dlatego, że jest angielskie i „fajnie brzmi”. Nasz ojczysty język po prostu nie zawiera odpowiednika, dla tego, co Horemanship oznacza. Najprościej określić można to mianem „filozofii jeździeckiej i sposobu chowu”.
Na termin Horemanship składa się ogólne podejście do koni, reprezentowane przez różnych ludzi, znanych i nieznanych. Najbardziej obrazowym przykładem, który mam nadzieję, dotrze do większości jest książka i film „Zaklinacz koni”. Początki kariery boskiej Scarlet Johansson, dla przypomnienia, do zapoznania w Internecie;)
A teraz uwaga, postać Toma Bookera opisywana w książce i filmie jest autentyczna. Inspirację do napisania tej książki stanowił Buck Brannaman. Dziś już starszy Pan, cowboy i rancher z urodzenia. Sam był dublerem Roberta Retford’a. Film ten najlepiej opowiada o tym, czym, na co dzień się zajmuję w mojej pracy w końmi. Sama po jego obejrzeniu marzyłam, żeby tak umieć się porozumieć z końmi. Dziś już troszkę o tym wiem.
Dlatego tez podjęłam inicjatywę projektu fotograficznego „Kostka Cukru”. W fotografiach chciałabym przybliżyć ludziom, czym jest Horemanship, a też przy okazji obalić kilka stereotypów, które pomimo krótkiego czasu bytności tej „filozofii” w Polsce, zdążyły wokół niej narosnąć.
Nie chciałabym na tym blogu zasypywać odwiedzających potokiem teoretycznej wiedzy. Jednak, ponieważ będą odwiedzać go „Koniarze”, chcę skierować do nich, i innych też:), kilka najważniejszych faktów dotyczących Horemanship.
Po pierwsze
Horemanship, nie jest metodą!!!
Stworzenie tego terminu, miało służyć zebraniu wiedzy różnych jeźdźców, trenerów i weterynarzy z całego świata. Horemanship ma stanowić rodzaj Kompendium wiedzy o tym jak postępować by dobrze rozumieć się z końmi.
Po drugie
Horemanship, JEST DLA KAŻDEGO.
Nie jest ważne ile masz lat, jaki styl jeździecki uprawiasz, jakiego masz konia. Czy dopiero zaczynasz swoją podróż w jeździeckim świecie, czy już jesteś „starym wyjadaczem”.
Po trzecie
Horemanship, nie chce nikogo atakować, lub odrzucać czyjejś wiedzy.
Ludzie zajmujący się Horemanship, są różni, tak jak różne są metody ich pracy. Jedyną zasadą, kardynalną, w tej „filozofii” jest DOBRO KONI.
Zainteresowanych odsyłam na stronę stowarzyszenia, w którym działam.
www.tjn.sic.pl